wieków i jakbyśmy należeli do siebie.

- Natychmiast, panno Gallant.
Alexandra usiadła obok niej.
- Nie zrobiłam nic złego, mamo. Ja naprawdę...
Ukryła twarz w zagłębieniu jego szyi, wyszeptała słowa podziękowania, całkowitego oddania. Świat powoli
Alexandra skinęła głową.
- No dobrze. Możesz odpracować, jeśli wolisz. Jest kilka rzeczy do zrobienia w domu: trzeba uporządkować garaż, naprawić okiennice, jeszcze jakieś drobiazgi. Niedawno umarł człowiek, który pracował u mnie przez czterdzieści lat. - Ułożyła na talerzu obłożone bekonem grzanki. - Sam musisz zdecydować, ile warte jest dla ciebie to śniadanie. A gdybyś postanowił zostać kilka dni, żeby nabrać sił, dam ci pełne utrzymanie, nocleg i jeszcze zarobisz kilka groszy.
ROZDZIAŁ DZIEWIĘTNASTY
- Nie dla mnie, milordzie.
- Proszę zamknąć oczy - polecił tym samym cichym głosem. - I odprężyć się.
Wolałaby mieć więcej czasu na zastanowienie, ale patrzył tak, jakby zaraz miał się na
- Kłamczucha.
łóżka. Lord i lady Howard z pewnością zrozumieją.
- Dosyć, Elizabeth. Przykro mi, ale nie mogę ci pomóc w żaden sposób.
Alexandry w każdej wolnej chwili. Jeśli Fiona zauważyła, że siostrzeniec co dziesięć minut

odparował i odpowiedział atakiem. Miecze świsnęły w powietrzu,

- Więc poszukam Rose.
- Pamiętam, mamo.
widać było słońce i kawałek błękitnego nieba, który na-

- Nic ci się nie stało? - spytała, ignorując głośny śmiech Hope i jej przyjaciółek.

Larry.
Gałęzie i ostre trawy ocierały się nieprzyjemnie o jej
innego, mianowicie fakt, że zdołała dotknąć pewnej struny w duszy

Żeby oderwać się od wspomnień, spojrzał na Klarę.

Przysunął się jeszcze bliżej, Kelsey jednak nie
szczęśliwego i ucieszył się na widok gościa.
prowadzeniu w nim eleganckiego pensjonatu dla wybranych gości. Na