plącząc się w atłasowym szlafroku, żeby im pogratulować.

- Wąwóz Czterech Pik znajduje się w Grzebieniastych Górach? - Orsana nie śpieszyła się schodzić z rak przyjaciela, więc Rolar prawie na siłę ją strzepnął z siebie. -- Tak? No to jeśli oddział - jak jemu tam, Roddiena? Dorriena! - nie zginął pod lawiną, no to dlaczego nie wrócił do Woliji, a powlókł się aż do Arlissu, podając się za dogewian?
rozmawiają dość regularnie, ale Lizzie w najbliższym
tam ślad się urywa. Twierdzi, że wtedy musiała zmienić
- Niepodobni. Rolar próbował, pół godziny temu byli zupełnie żywi, a nawet jadalni.
- Jaki jest ten Bolsover? - zapytał teraz Allbeury. -
niego najważniejsze.
odpowiadał twierdząco, przestawała drążyć temat.
- Trochę jestem zmęczona - odparła Lizzie i po raz
-' Już się poprawiam - sprostował Rory ze śmiechem.
uprzedzenia, więc...
najlepszym dowodem.
- Tylko dla nas dwóch. - Ściszyła głos. - Wiem, że
Jedyne, o czym mogła w tej chwili myśleć, to jej
najmniejszego powodu do niepokoju.

Ale oni go uratowali. Razem.

Przez cały ostatni tydzień lutego zwłoki leżały pod
strumieniu pojazdów. Allbeury spojrzał w boczne
- Proszę bardzo.

Co nie znaczy, że teraz wygląda starzej.

książę – przedrzeźniała go, czego Krystian nawet nie wyłapał. – Jest przystojny, to
jak pod wrogą okupacją i nikt nie mógł ich od niej wyzwolić.
Znów przyszła pora na Aleca. Jak do tej pory z karo na stole pojawiła się jedynie

- Już jestem. - Elaine zrzuciła z siebie płaszcz

mnie zaufaniem na tyle, bym mógł się o ciebie zatroszczyć. Dzięki temu znów mogę zacząć
porannej mgle mógł rozróżnić zarys powozu. Był wyczerpany, miało sucho w ustach od picia
- Nie musisz się martwić. W końcu nie protestowałam.